Promocje
Alocasia Red Secret - Alokazja
Alocasia Red Secret - Alokazja
119,00 zł 99,00 zł
szt.
Calathea Stromanthe Triostar
Calathea Stromanthe Triostar
89,00 zł 55,00 zł
szt.
Coffea arabica -  kawa arabska
Coffea arabica - kawa arabska
25,00 zł 15,00 zł
szt.
Podpora do kwiatów, pergola drewniana M
Podpora do kwiatów, pergola drewniana M
50,00 zł 33,00 zł
szt.
Podpora do kwiatów, pergola drewniana S
Podpora do kwiatów, pergola drewniana S
40,00 zł 29,00 zł
szt.
Podpora do kwiatów, pergola drewniana L
Podpora do kwiatów, pergola drewniana L
55,00 zł 35,00 zł
szt.
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Alokazja – utrata liści to znak protestu, a nie myśli samobójcze 7

Ponieważ to pierwszy mój tekst o Alokazjach – rozważałam, czy napisać ogólnie o opiece, czy też rozpocząć serię od opisu najpopularniejszych odmian. Finalnie wybrałam tę pierwszą opcję, z dwóch powodów. Pierwszy – odmian Alokazji jest tak wiele, że pisanie skończyłoby się na książce :). Drugi – nie mniej ważny – to Wasze prośby. Przeprowadziłam ankietę w mediach społecznościowych i zdecydowana większość z Was głosowała na post o ogólnych poradach w kwestii opieki nad Alokazją, ze szczególnym naciskiem na temat „co zrobić aby jej nie zabić?”. Zatem – do dzieła :).

 

Jak dbać o Alokazje – co warto wiedzieć na wstępie?

 

Po pierwsze – pamiętajcie, że Alokazja to roślina, która wyrasta z bulwy. To ważne – na jesień lub zimę może zrzucić wszystkie liście, ale to nie znaczy, że nadszedł jej koniec. Z Alokazją jest jak z żonkilem. Absolutnie nie wyrzucajcie bulwy! Ograniczcie podlewanie i – jeśli macie taką możliwość – przenieście roślinę do chłodnego pomieszczenia. Niech tam sobie pomieszka przez 2 miesiące.

Jest tez drugi sposób – możecie wyjąć bulwę z doniczki, przenieść ją w chłodne i suche miejsce, a gdy zima się będzie kończyć – włożyć ponownie do doniczki. Powiem szczerze – nie próbowałam jeszcze tej metody, więc nie mogę jej zarekomendować. A Wy? Próbowaliście takiego rozwiązania?

 

Jakie podłoże dla Alokazji – fundamentalna sprawa

 Podłoże do alokazji

Po drugie – dbajcie o ‘system korzeniowy’ Alokazji. Bardzo łatwo można ją przelać, co skończy się dla roślinki tragicznie – po prostu bulwa zgnije. Także, pamiętajcie – nie przelewamy Alokazji! Wiem, że często powtarzam, jak ważne jest regularne podlewanie i nie dopuszczanie do przeschnięcia podłoża. Podtrzymuję to, ale jednocześnie chcę Was uczulić – przelanie to zło. Jest jeszcze gorsze, niż przesuszenia podłoża – zgniłej bulwy już nie uratujecie.

Macie problem z wyczuciem, czy nie nalewacie za dużo wody? Spokojnie, to się zdarza, mam na to sposób. Wystarczy, że zaopatrzycie się w gotową, przepuszczalną mieszankę (zapraszam do kontaktu – pomogę z wyborem, a mam w sklepie spory asortyment :) ). Lepiej zainwestować kilka złotych w podłoże, które będzie komfortowe dla Alokazji, niż ją stracić (a Alokazja do tanich roślin nie należy). Mam u siebie wypróbowane i sprawdzone specjalistyczne podłoże

 

Jakie warunki lubią Alokazje – garść dodatkowych informacji

 

Podstawy już znacie – nie przelewamy i zapewniamy przepuszczalne podłoże. Warto jednak wspomnieć o tym, jakie warunki preferuję te piękne rośliny. Otóż – Alokazje pochodzą z terenów, na których panuje wysoka wilgotność powietrza. To oznacza, że będą czuły się u Was doskonale, jeżeli stworzycie im podobne warunki. Spokojnie :) Nie namawiam Was do urządzania sauny w pokoju. Nie potrzebujecie też profesjonalnych nawilżaczy powietrza. Wystarczy Wam ładny podstawek i keramzyt – efekt będzie ten sam.

Jak to zrobić? Nasypcie keramzytu na podstawek, a na tej konstrukcji umieśćcie doniczkę. Ważna sprawa – woda w podstawku nie może dotykać dna doniczki! Dlatego właśnie potrzebny jest keramzyt :) Jeżeli macie już u siebie nawilżacz – to super, jak najbardziej korzystajcie z niego. Optymalny poziom wilgotności powietrza to 50% - i dla Alokazji, i dla Was (zwłaszcza w gorące letnie dni). OK, wilgotność – mamy to. Co dalej?

 Alocasia Black Velvet

 

Co lubią Alokazje, a czego nie? Porad ciąg dalszy

 

Przeciągi – prawdziwa zmora większości roślin egzotycznych. Alokazje nie lubią przeciągów – są bardzo wrażliwe w tej kwestii. Jeśli nie chcecie zobaczyć, jak Wasza Alokazja gubi liście, lepiej nie stawiajcie jej w ‘korytarzach powietrznych’, takich jak: korytarz, parapet, miejsce blisko drzwi lub okna. Temperatura ma znaczenie drugorzędne – jeśli jest przeciąg, nawet w upalny dzień, to i tak alokazji zaszkodzi. Przy okazji – parapet w ogóle nie jest odpowiednią lokalizacją. Nie dość, że są tam ciągi powietrza, to występuje jeszcze jeden czynnik zagrażający alokazji – bezpośrednie promieniowanie słoneczne (skutkujące poparzeniem liści).

Co z transportem? Ano właśnie – to stresujące dla alokazji. Praktycznie za każdym razem to obserwuję – po wyjęciu z paczki czy z auta, łodygi są wiotkie a liście smutno i smętnie zwisają. Szczególnie podatna na stres związany z transportem jest Alokazja Zebrina. Na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby roślinka była przesuszona, ale dajcie jej dzień lub dwa i wróci do normy. Serio – ja bardzo często robię zdjęcia Zebrinom dopiero na drugi dzień po przywiezieniu. Jak się ‘uspokoją’ to podnoszą liście i dumnie prezentują swoje walory.

Alocasia Zebrina

 

Alokazja i żółte liście – co robić?

 

Nic... :)

Nagle zauważacie, że liść zaczyna żółknąć – spokojnie, nie wpadajcie w panikę. Przede wszystkim – nie ucinajcie go! Pojawia się pytanie – „dlaczego?”. Otóż – Alokazja to taka sprytna bestia, że sama do siebie stosuje zasadę ‘zero waste’ :). Czyli – z żółknących liści ‘wyciąga’ substancje odżywcze, żeby mieć zapas energii potrzebny do wypuszczenia nowego liścia. Nieźle, prawda?

Dlatego tak ważne jest pozwolenie jej na wykorzystanie energii z żółknących liści. Jeżeli tego nie zrobicie – pozbawicie ją pożywienia. To trochę tak, jakbyście pośrednio wydawali na własną roślinę wyrok śmierci. A przecież nie tego chcecie. Dajcie jej się ‘najeść’, zanim wypuści nowe listki.

 

Alokazja owiana złą sławą – jak jest naprawdę?

 

Alokazje mają złą sławę – trochę niesłusznie. Słuchajcie, muszę Wam to wyjaśnić – ta opinia jest powszechna, ale wzięła się od konkretnej odmiany Alokazji – od Polly. Pewnie ją kojarzycie, okresowo jest łatwo dostępna w supermarketach. Co ważne – to nie jest naturalna odmiana, tylko sztucznie wyhodowana, a do tego bardzo wymagająca. Mówię ‘bardzo’ i dokładnie to mam na myśli – w praktyce oznacza to, że Polly wymaga spełnienie wszystkich warunków, o których pisałam. Niezadbanie o którykolwiek z nich skutkuje zrzuceniem liści. Do czego zmierzam – jej cena jest atrakcyjna, ale łatwa ‘w obsłudze’ to ona nie jest. Nie mierzcie innych odmian jej miarą, tylko ta jest taką ‘księżniczką’.

Zebrina lub Black Velvet są znacznie łatwiejsze w uprawie, choć droższe od Polly – zachęcam do wybrania tych odmian, nie będzie z nimi tyle pracy. Jeżeli zaś nie macie możliwości zakupu Zebriny lub Black Velvet – spróbujcie zdobyć małą sadzonkę. Następnie przesadźcie ją do większej doniczki, wyposażonej w prawidłowe podłoże i – próbujcie otoczyć je opieką. Odwdzięczą się Wam, gwarantuję, że jeśli zastosujecie się do moich porad powyżej – nie pożałujecie. Przy okazji – obecnie mam dostępne mini Silver Dragon – dajcie znać, jeśli chcecie jedną :).

 

Alokazja – czy poradzę sobie z uprawą?

 

Bez paniki :) Zapytam wprost – czy nigdy nie umarła Wam żadna calathea, jakiś fikus, albo peperomia? Przywołajcie wspomnienie bujnej areci, której to niejednego liścia trzeba było uciąć. Tyle, że areca jest gęsta – ma dziesiątki liści. Wytniecie kilka i nie zauważycie różnicy. A Alokazja ma piękne, charakterystyczne liście, w ilości…kilku. Więc jak zrzuci dwa z czterech liści, to widać od razu, prawda? Niby tylko dwa liście, a roślina mniejsza o połowę – i już pojawia się widmo rychłej śmierci rośliny, bo ‘tak pisali w internetach’…

Długo się przygotowywałam do napisania tego artykułu – chciałam przekazać Wam najważniejsze informacje w skondensowanej formie. Tak, żebyście po przeczytaniu byli wyposażeni w wiedzę, dzięki której będziecie mogli zadbać o Wasze Alokazje. Mnie osobiście zauroczyły różnorodnością barw i kształtów – mam nadzieję, że Wam również przypadną do gustu.

Reasumując:

Po pierwsze – nie przelewamy i zapewniamy przepuszczalne podłoże.

Po drugie – dbamy o wilgotność na poziomie minimum 50%.

Po trzecie – nie stawiamy w przeciągu i trzymamy z dala od bezpośredniego słońca.

Po czwarte – dajemy dobę na zaaklimatyzowanie się po transporcie.

Po piąte – dajemy roślinie ‘najeść się’ żółtym liściem, aż uschnie – nie obcinamy!

 

Na koniec – nie zgadzam się z tym, że ‘Alokazje mają myśli samobójcze’  :) Są po prostu wymagające i nie polecam ich osobom początkującym. Zapewnijcie im odpowiednie warunki, a także – polubcie je, a one polubią Was!

 

Trzymam kciuki,

Martyna

Komentarze do wpisu (7)

23 lipca 2021

U mojej alokazji liscie opadaja W dol co mozna zrobic.

26 lipca 2021

W pierwszej kolejności proponuję obejrzeć pod kątem nieproszonych gości :)) jeśli nie ma na niej pasożytów, warto skontrolować wilgotność podłoża oraz przypomnieć sobie, czy w ostatnim miesiącu zrobiliśmy coś inaczej niż zwykle? Powodzenia!

9 września 2021

Ten post spadł mi z nieba, bo przedwczoraj przyszła moja mini alokazja Zebrina i do dziś jest obrażona, jak się okazało - po transporcie. Myślałam, że jest z nią coś nie tak, ale wygląda na to, że muszę po prostu dać jej jeszcze trochę czasu. Przynajmniej taką mam nadzieję…:)

3 października 2021

Moja Alokazja Dragon ma bardzo wiotkie duże liście od jakiegoś czasu, musiałam dać podporę. Umieszczona jest pod szerokim parapetem pod oknem, na podłodze. Nie ma przeciągów, ponieważ okna są tylko po jednej stronie. Widzę, że wypuszcza nowy liść. Raczej nie jest przelana. Jaka może być przyczyną wiotczenia liści?

6 października 2021

Mam. Pytanie o zebrine właśnie. Kupiłam w sobotę. Faktycznie się obraziła. Była sucha więc podlałam ale od poniedziałku jakby coraz gorzej. Liście prawie leżą na ziemi wygląda to jakby cebulki miały zaraz wyjść z doniczki do tego liście żółkną i na brzegach brązowieją. Kupiłam już podpórka i zamontowała. Ale czy a jeszcze szanse?

7 października 2021

Ola, alokazja nie potrzebuje podpory, ewidentnie jest z nią coś nie ok. Jeśli była bezpiecznie transportowana i w ciągu kilku dni jej stan się gwałtownie pogorszył- warto skontaktować się ze sprzedawcą. Nie trać nadziei, przesadź koniecznie w prawidłowe podłoże i podlewaj regularnie, lecz małą ilością wody :)

7 października 2021

Daga, alokazja nie potrzebuje podpory. Jeśli jej liście są wiotkie, możliwe, że w poprzednich tygodniach coś jej zaszkodziło. Warto też dokładnie obejrzeć jej liście. Może jakiś pasożyt się zadomowił? Wypuszczanie nowego liścia to dobry znak ale warto obserwować :)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl